Po roku przerwy drużyna Sarmacji Będzin ponownie stanie do walki z rezerwami Zagłębia Sosnowiec. Tym razem stawką będzie awans do finału Pucharu Polski, a mecz odbędzie się na Stadionie Ludowym w Będzinie. Przed rokiem, 8 października 2025, będzinianie wyeliminowali sosnowiczan po dramatycznym spotkaniu zakończonym rzutami karnymi 5:4.
W regulaminowym czasie gry padł remis 3:3. Bramki dla Sarmacji zdobyli Jakub Kaczmarek w 13. minucie, Łukasz Ignalski w 38. oraz Rafał Dawid w 94. minucie. W serii jedenastek pewnie strzelali Patryk Wnuk, Tomasz Nowak, Łukasz Habrat, Karol Góral i Filip Rumiński. O wyniku zadecydowała szósta runda, w której Rafał Dawid obronił strzał Kacpra Machnika, dając awans swojej drużynie.
Historia tych derbów sięga jednak głębiej. Sarmacja Będzin i rezerwy Zagłębia Sosnowiec to drużyny z sąsiednich miast, a ich pojedynki od lat elektryzują lokalną społeczność. W poprzednich sezonach oba zespoły wielokrotnie spotykały się na szczeblu okręgowym, a stawka zawsze była wysoka. Dla wielu młodych zawodników z Sosnowca mecz z Sarmacją to okazja do pokazania się przed sztabem pierwszej drużyny, która występuje w wyższych ligach. Z kolei będzinianie traktują te starcia jako szansę na potwierdzenie swojej rosnącej pozycji w regionie.
Warto przypomnieć, że Puchar Polski na szczeblu okręgowym to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także wydarzenie integrujące lokalne środowiska. Na trybunach Stadionu Ludowego zasiadają zarówno zagorzali kibice, jak i rodziny zawodników. Atmosfera bywa gorąca, ale zawsze fair play. W ubiegłorocznym spotkaniu nie zabrakło emocji do ostatniego gwizdka – dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę.
W nadchodzącym półfinale faworytem wydają się być gospodarze, którzy zagrają u siebie i będą chcieli powtórzyć sukces sprzed roku. Jednak rezerwy Zagłębia to młody, ambitny zespół, który z pewnością wyciągnął wnioski z porażki. Trenerzy obu drużyn podkreślają, że kluczowa będzie dyscyplina taktyczna i skuteczność pod bramką. Mecz zapowiada się pasjonująco, a stawka jest ogromna – awans do finału to przepustka do dalszych rozgrywek i szansa na trofeum.
Kibice już odliczają dni do tego starcia. Wszyscy liczą na powtórkę emocji z poprzedniego roku, ale tym razem bez rzutów karnych. Czy Sarmacja ponownie okaże się lepsza? Przekonamy się już wkrótce na Stadionie Ludowym.
Źródło: BKS Sarmacja Będzin
Fot. facebook.com

